Menu Content/Inhalt
Ruch na wsi Drukuj
Wpisa: Administrator   
28.07.2014.
Koniec lipca 2014 w pięknym miejscu
 
Jakie piękne życie mogę obserwować w tym roku. Długo jest słońce i ciepło - całe popołudnia mogę być na zewnątrz. Co za życie wstąpiło w Aleksandrowo. Rolnicy jeżdżą na swych wielkich, kolorowych maszynach. To już nie traktory a jakieś kombajny i inne snopowiązałki. Na polu Rycha pracuje Mietek. Zapukał nawet  do mnie by go wesprzeć w odblokowaniu telefonu. Dla mnie ten czas jest czasem pięknym, energetycznym. Nikogo nie ma  - a wokół wszyscy. I do tego bociany majestatycznie chodzą, potem lecą niziutko nad ziemią. Wszystko wokół warczących bardzo głośno maszyn. Chyba inne decybele słyszą - gdyby takie same jak my - nie było by ich tak blisko.
Po ścięciu (czego? jeszcze nie rozróżniam) pola są jasne, złociste. Potem leżą pękate wały sprasowanej (słomy chyba). Krajobraz ciągle się zmienia, na pola co i rusz wjeżdżają inne maszyny. I tak życie wre do późnych godzin wieczornych.
 
A z mojej perspektywy...zbliża się jesień. Brak maków, chabrów - cała przyroda złocisto-żółta: nawłoć, wrotycz, rumianek, coś się bieli....
 
Może jeszcze czerwonymi pelargoniami zatrzymam na trochę kolory lata.
 
Zjadłam już pierwszą malinę z mojego krzewu.
 
Zmieniony ( 29.07.2014. )
 
« poprzedni artyku   nastpny artyku »