Menu Content/Inhalt
Start - Timszel wita arrow Proinformatyka
Proinformatyka
Pięć lat PI Drukuj
Wpisa: Administrator   
27.10.2013.

 2013-10-25

Działo się, działo się, działo się...

Działo się...było dwunastu przystojniaków i ja. W moim p... m... Aleksandrowo Timszel za sprawą Prezesa i z moją wielką radością, że to u mnie - w piątek 25. października świętowaliśmy piątą rocznicę powstania naszego jedynie słusznego zestawu ProInformatyka.

Koledzy przyjechali punktualnie o 16.30. Było uroczyste powitanie gospodyni (czyli mnie?) słoneczniki i piękne zestaw do kawy:

 

SDC12598
 
Moje menu opracowywane cały tydzień, niestety nie stawało na stole w odpowiednim czasie.  Marcinek musiał długo czekać na drugie danie (nie ogarnęłam tych garnków) bo nie było alternatywy dla kremu z brokułów. PRZEPRASZAM. Gruby musiał długo czekać na kaszę, mimo iż wiedziałam ile czasu potrzeba by się ugotowała. SORRY.
 
W oczekiwaniu na drugie danie (nie wiadomo czy kucharka się nie uwijała jak należy, czy kelnerka była za powolna) koledzy rozpakowali wódeczkę:
   
SDC12574 SDC12584
Pierwszy toast wzniósł Prezes za pięcioletnią nad wyraz zgodną współpracę naszego Jedynego słusznego ZESTAWU. Chyba dobrze to ujęłam?
 
Ponieważ pogoda  dopisywała imprezowaliśmy i w domu i na zewnątrz. Prezes od jednej zapałki rozpalił ognisko. Karolek między jednym kęsem a drugim sprowokował wejście na strych.
O oprawę artystyczną i funkcję KO pełnił Siwy. DZIĘKUJEMY. Szybciutka zorganizował sobie stanowisko do sprzętu i działo się...karaoke bawiło nas do późnych godzin. Moja czerwona gitara też była w użyciu. Były nawet tańce. Ja z Marcinem (mimo, że jesteśmy odmienni osobowościowo i całkowicie różnimy się sposobem pracy - jak nazwał to Marcin) zgodnie pląsaliśmy po trawie. 
 
W między czasie dojechał Mirek po popołudniowym dyżurze, który okazał się bardzo pracowity.
 
 
Trzecia tura dojechała stosunkowo późno. Ale i tak chwała im za to. Tomek i Sławek z Włocławka szukali nas wśród kukurydzy ale w końcu udało im się poczuć klimat imprezy.
 
Szef kuchni nie najlepiej pracował - lody zamiast na deser zaordynował po północy...jako rozchodniaczka.
Na szczęście Aga Chylesiowa pyszne ciasto upiekła - DZIĘKUJE - i przy ognisku można było do woli: kawa, herbata,  ciasto i kiełbaski.
Moi koledzy są zawsze bardzo energetyczni i weseli, ale w wiejskiej rzeczywistości, bez stresu i pośpiechu było już tak wesoło, że chyba wieś nam zazdrościła. Jednym słowem działo się.
 
Podziękowania należą się Gosi Karolkowej, która po północy przyjechała po imprezowiczów. Jak bym chciała być dokładna, musiałabym podziękować niejakiemu Grzesiowi, który czuwał nad spokojnym snem Hubercika. Bawiliśmy się prawie do pierwszej w nocy.
 
W piątek było słońce i zabawa, a w sobotę zamiast śmiechu chłopaków, słyszałam tylko szum zmywarki...
 
Do następnego roku "na pięć lat" tak to chyba Marcin ujął.
 
A teraz na podsumowanie:
 
Dziękuję Prezesowi, dziękuję Wam Koledzy - byliście boscy. Taka różnorodność osobowości i wesołości i humoru to naprawdę EWENEMENT. Ten ewenement nazywa się ProInformatyka.
Ze swej strony dziękuję Prezesowi i Wam Koledzy, że pracuję z Wami.
Niestety nie dość dobrze się spisałam. Obiecuję, ze na kolejny raz zsynchronizuję pierwsze danie z drugim, barszczyku ugotuję tyle by każdy dostał co najmniej jeden kubek a nie pół. Ponadto postaram się podać wszystko co przygotowałam, bo niestety tak się świetnie bawiłam, że  kilka przystawek i dodatków nie znalazło się na stole. 
 
P. s.
Mateuszku dziękuje za krzesła, a Tobie i Piotrusiowi za zadbanie bym miała stoły tam gdzie ich miejsce.
 
Przemku, pamiętaj co Piotruś Ci mówił, chyba trochę wiedzy nam się należy. 
chaos  w relacjach bo i ja jestem chaotyczna...niestety.
 
A teraz trochę zdjęć
 
Image  Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
 
Piotrusia zdjęcia zarejestrowały część wieczorną. 
 
 

 

 

Zmieniony ( 30.10.2013. )
 
2012-10-23 Czwarta Rocznica PI Drukuj
Wpisa: Administrator   
24.10.2012.

W końcu się udało...w czwartą rocznicę powstania ProInformatyki spotkaliśmy się na piwie. Przewozu nie ma to miejsca spotkań nie ma. No ale w Tatrzańskiej jak na krótki wieczorny czas też było dobrze.

 


Zmieniony ( 24.10.2012. )
 
2009-12-22 Pierwsza Wigilia i Dyrektor Drukuj
Wpisa: Administrator   
22.12.2009.

Pierwsza Wigilia i Pan Doktor Dyrektor  (2009-12-22)

Pewnie dlatego byśmy się nie przejedli , dziś już zasiedliśmy do stołu. Pani dr Knopik zwyczajowo postawiła tort (tym razem nawet dwa). Były oba pyszne, choć ten kakaowy bardziej (jak ten kawał z kanarkiem, co miał jedną nóżkę bardziej). 

Ponadto odwiedził nas Pan Dyrektor Muzyczuk. Z sernikiem i i  ciastami. To chyba z racji obrony pracy doktorskiej na UTP.

Było dużo słodkości.

Wigilia właściwa Proinformatyki jutro o 12.

 


Zmieniony ( 22.12.2009. )
 
2009-12-11 Choinka Drukuj
Wpisa: Administrator   
11.12.2009.

Przed Świętami.

Po wielu, wielu latach z inicjatywy Prezesa i za sprawą Siwego - mamy nową choinkę. Tym sposobem mamy na zbyciu komunistyczny zabytek sprzed 30. la.

Poniżej nasz cały zestaw.

Zmieniony ( 11.12.2009. )
 
2008-10-23 Początek Drukuj
Wpisa: Administrator   
23.10.2008.

Dzisiaj w Kancelarii Notarialnej przy ul. Cieszkowskiego 17 założyliśmy spółkę:

  1. Jarek C.
  2. Piotr Ch.
  3. Wojtek Cz. - Prezes
  4. Karol D.
  5. Wanda G.
  6. Łukasz K.
  7. Marcin Ł.
  8. Wojtek Z.
  9. Przemek W.

 

Zmieniony ( 23.11.2008. )